Wargula ojciec ma ksywe Rambo bo troche wyglada jak John. Nie że jest taki przybyczony tylko ze z twarzy tak bardziej. Wydaje nam sie ze ma porazone nerwy jakies i tak troche mu sie mimika jak u Slaja Staloneja ułozyla i dlatego Rambo. Ogólnie to poza wyrazem twarzy nic ich nie łączy. Stalonej jest gwiazdorem w Hollywood a Zbyszek składa odkurzacze w ZELMERZE. Slaj ma mega wypasione auta a Zbychu jezdzi duzym fiatem w kolorze meksykańskiej czerwieni. Stalonej ma dorypaną wille z basenem a Zbynio M2 na czwartym piętrze i nawet nie maja oddzielnie lazienki i kibla. Nikt nie może mieć tak samo w życiu. Może prawdziwy Rambo ma wiecej kasy i takie tam inne sprzęty ale nasz lokalny Rambozo jak robi akcje to bez kaskaderow i na spontanie a nie ze reżyser i inne scenariusze. Tutaj wszystko pisze życie a jak wiadomo ono czasem zaskakuje i to bardzo !!!
To Wam opowiem jak raz Rambo poszedl po pracy zrobic zakupy do Le Clerca bo akurat z Zelmeru to po drodze jest. Wbil sie do środka a że mial taka saszete na kanapki i wode z sokiem co zawsze bierze do pracy. To sobie wzial i zostawil w tych takich szafeczkach co sie kluczyk bierze. Poszedl na zakupy i jak juz skonczyl to chcial otworzyc sejfik zabrac rzeczy i spokojnie udac sie do domu na tak zwany relaks po pracy. Podbija pod sejf wyciaga kluczyk, przekręca a tutaj nic nie dziala. Fakin hell przerazenie w oczach i pytanie o co kurde chodzi. Poszedl do ochrony i mowi gosciowi
- panie szafki nie moge otworzyc
na co beszczelnie usmiechajacy sie gowniarzo-ochroniarz powiedzial
- bo moze pan nie umie! ja panu otworze.
taki kurwa madralinski pan ochraniacz a nawet szafki nie umial otworzyc. i po 4 próbach powiedzial do Zbycha
- panie to nie ta szafka cos pan pomylil, szukaj sobie pan szafki w ktorej pan zostawil rzeczy bo do tej kluczyk nie pasuje.
- czlowieku mialem numerek 32 to otwieram 32 co mi pan tu mowisz ze pomylilem.
- jak mowie ze nie te szafka to nie ta szafka. Prosze odejsc.
Zbyszek był pewny ze zostawil wlasnie w tej szafce i nadal kombinowal z kluczykiem przy tej skrytce co nie spodobalo sie ochroniarzowi i kazal mu wyjsc ze sklepu bo innaczej wezwie policje i powie ze włamuje sie do szafki i chce cos ukraść. Oooooooooooo przesadził gowniarz, tak sie do Rambo nie mowi a jak sie zwraca uwage to kultury, kultury troche by sie przydalo. Zbynio wyszedl ze sklepu ale nie minelo 25 minut jak pojawil sie w nim po raz kolejny. Tym razem nie mial juz zamiaru probować otwierac szafki kluczykiem ktory nie pasowal. Musial odzyskac swoje rzeczy bo mial tam czesc dokumentow i pudelko na kanapki. Podszedl do szafek wyciagnal z rekawa to co przyniosl sobie z domu i zabral sie do roboty. Tym co ze soba przytaszczyl okazal sie łom. Po prostu wsadzil go w szczeline i rozpierdzielil cala szafke. Wyciagnal sobie z niej swoje rzeczy i zabral sie do wyjscia ze sklepu. Zauwazyla to niestety ochrona i osaczyli go przy wyjsciu. Złapali go i wzieli do swojego kantorka. Jeden z nich wlasnie ten co przedtem niby pomagal otwierac szafke byl najgorszy. Cwaniak taki ze szkoda gadac. Darł sie i cwaniakowal. Chyba mu sie zapomnialo ze przyjeli go do pracy tylko dlatego ze mial 3 grupe inwalidzka wiec raczej nie byl mistrzem bijatyki ulicznej ale ten caly stroj komandosa i to radyjko przy pasku chyba troche dodawalo mu magicznej mocy. Sila uderzeniowa tego leszcza wynosila 100, ale tylko w jego wyobrazni !!! Zamkneli Zbyszka i zadzwonili po Policje. Przyjechali nawet szybko i zaczelo sie jakies tam gadanie. Na nic mówienie ze to jego szafka, ze kluczyk, ze nie pomogli i ze musial miec swoja saszete. Zabrali go na komisariat. Zebrali jakies tam oświadczenia i dali mu 100 mandatu za zniszczenie jakiejs tam własności. Kierowniczka sklepu nie wniosla jakiegos tam oskarżenia bo faktycznie Rambo wyciagnal z tego schowka swoje rzeczy a zamek sie zacial i dlatego nie dalo sie otworzyc. No to Policja tylko jakis tam dziwny mandat mu dala i go puścili. Kurde jak w Rambo 1 JOHN wypowiedzial wojne szeryfom w miasteczku tak Rambo Zbyszek wypowiedzial wojne ochroniarzom z Lclerka. Pierwsze kroki skierowal wlasnie do leclerka. Ten ochroniarz stal własnie przy wejsciu i jak zobaczył Zbynia to szedl w jego strone i wołał, żeby lepiej nie wchodzil bo on zakupów już tutaj robil nie będzie. Na to Zbychu powiedzial
- zakupów nie mam zamiaru tutaj robic i moja noga więcej tu nie postanie ale Ty za swoje zachowanie musisz odpowiedziec
- haha i co mu zrobisz dziad.....
i nie skończyl mówic bo mu gardło zatkała pięść Zbycha. Jak mu przyfasolil to gosc sobie usiadł. Zbyszek otrzepał ręce i na dowidzenia powiedzial do tego ochroniarzyny
- to cie powinno nauczyc kultury obszczymurze w mundurze !!!
Tak jak Rambo powiedzial, tak zrobil. Zakupy teraz ogarnia w TESCO bo tez ma w sumie po drodze a Leclerka omija szerokim łukiem. U nas ma szacunek dozywotni, już sie nawet nie smiejemy jak myje okna w mieszkaniu. Przedtem jak mył to wołaliśmy ze własnie kręcą Rambo 4 pod tytułem "Mycie okien bez zabezpieczeń". O i tyle o lokalnym Rambo tym razem.
siema nara hej!!
To Wam opowiem jak raz Rambo poszedl po pracy zrobic zakupy do Le Clerca bo akurat z Zelmeru to po drodze jest. Wbil sie do środka a że mial taka saszete na kanapki i wode z sokiem co zawsze bierze do pracy. To sobie wzial i zostawil w tych takich szafeczkach co sie kluczyk bierze. Poszedl na zakupy i jak juz skonczyl to chcial otworzyc sejfik zabrac rzeczy i spokojnie udac sie do domu na tak zwany relaks po pracy. Podbija pod sejf wyciaga kluczyk, przekręca a tutaj nic nie dziala. Fakin hell przerazenie w oczach i pytanie o co kurde chodzi. Poszedl do ochrony i mowi gosciowi
- panie szafki nie moge otworzyc
na co beszczelnie usmiechajacy sie gowniarzo-ochroniarz powiedzial
- bo moze pan nie umie! ja panu otworze.
taki kurwa madralinski pan ochraniacz a nawet szafki nie umial otworzyc. i po 4 próbach powiedzial do Zbycha
- panie to nie ta szafka cos pan pomylil, szukaj sobie pan szafki w ktorej pan zostawil rzeczy bo do tej kluczyk nie pasuje.
- czlowieku mialem numerek 32 to otwieram 32 co mi pan tu mowisz ze pomylilem.
- jak mowie ze nie te szafka to nie ta szafka. Prosze odejsc.
Zbyszek był pewny ze zostawil wlasnie w tej szafce i nadal kombinowal z kluczykiem przy tej skrytce co nie spodobalo sie ochroniarzowi i kazal mu wyjsc ze sklepu bo innaczej wezwie policje i powie ze włamuje sie do szafki i chce cos ukraść. Oooooooooooo przesadził gowniarz, tak sie do Rambo nie mowi a jak sie zwraca uwage to kultury, kultury troche by sie przydalo. Zbynio wyszedl ze sklepu ale nie minelo 25 minut jak pojawil sie w nim po raz kolejny. Tym razem nie mial juz zamiaru probować otwierac szafki kluczykiem ktory nie pasowal. Musial odzyskac swoje rzeczy bo mial tam czesc dokumentow i pudelko na kanapki. Podszedl do szafek wyciagnal z rekawa to co przyniosl sobie z domu i zabral sie do roboty. Tym co ze soba przytaszczyl okazal sie łom. Po prostu wsadzil go w szczeline i rozpierdzielil cala szafke. Wyciagnal sobie z niej swoje rzeczy i zabral sie do wyjscia ze sklepu. Zauwazyla to niestety ochrona i osaczyli go przy wyjsciu. Złapali go i wzieli do swojego kantorka. Jeden z nich wlasnie ten co przedtem niby pomagal otwierac szafke byl najgorszy. Cwaniak taki ze szkoda gadac. Darł sie i cwaniakowal. Chyba mu sie zapomnialo ze przyjeli go do pracy tylko dlatego ze mial 3 grupe inwalidzka wiec raczej nie byl mistrzem bijatyki ulicznej ale ten caly stroj komandosa i to radyjko przy pasku chyba troche dodawalo mu magicznej mocy. Sila uderzeniowa tego leszcza wynosila 100, ale tylko w jego wyobrazni !!! Zamkneli Zbyszka i zadzwonili po Policje. Przyjechali nawet szybko i zaczelo sie jakies tam gadanie. Na nic mówienie ze to jego szafka, ze kluczyk, ze nie pomogli i ze musial miec swoja saszete. Zabrali go na komisariat. Zebrali jakies tam oświadczenia i dali mu 100 mandatu za zniszczenie jakiejs tam własności. Kierowniczka sklepu nie wniosla jakiegos tam oskarżenia bo faktycznie Rambo wyciagnal z tego schowka swoje rzeczy a zamek sie zacial i dlatego nie dalo sie otworzyc. No to Policja tylko jakis tam dziwny mandat mu dala i go puścili. Kurde jak w Rambo 1 JOHN wypowiedzial wojne szeryfom w miasteczku tak Rambo Zbyszek wypowiedzial wojne ochroniarzom z Lclerka. Pierwsze kroki skierowal wlasnie do leclerka. Ten ochroniarz stal własnie przy wejsciu i jak zobaczył Zbynia to szedl w jego strone i wołał, żeby lepiej nie wchodzil bo on zakupów już tutaj robil nie będzie. Na to Zbychu powiedzial
- zakupów nie mam zamiaru tutaj robic i moja noga więcej tu nie postanie ale Ty za swoje zachowanie musisz odpowiedziec
- haha i co mu zrobisz dziad.....
i nie skończyl mówic bo mu gardło zatkała pięść Zbycha. Jak mu przyfasolil to gosc sobie usiadł. Zbyszek otrzepał ręce i na dowidzenia powiedzial do tego ochroniarzyny
- to cie powinno nauczyc kultury obszczymurze w mundurze !!!
Tak jak Rambo powiedzial, tak zrobil. Zakupy teraz ogarnia w TESCO bo tez ma w sumie po drodze a Leclerka omija szerokim łukiem. U nas ma szacunek dozywotni, już sie nawet nie smiejemy jak myje okna w mieszkaniu. Przedtem jak mył to wołaliśmy ze własnie kręcą Rambo 4 pod tytułem "Mycie okien bez zabezpieczeń". O i tyle o lokalnym Rambo tym razem.
siema nara hej!!
jesteś mistrzem! pozdrawiam sredecznie! h.
OdpowiedzUsuń